Black Flag Resynced startuje z rekordem graczy i awanturą o sklep w grze
No i się porobiło. Assassin's Creed Black Flag Resynced wyszło 9 lipca na PS5, Xbox Series X|S i PC, a w niecałe dwanaście godzin dobiło na Steamie do 99 451 grających naraz. To najlepszy start, jaki Ubisoft kiedykolwiek zaliczył na tej platformie. Niezły wynik jak na remake gry, która w tym roku skończyła trzynaście lat.
Recenzje też dowiozły. Resynced ma 84 na Metacritic, czyli dokładnie tam, gdzie oryginał w 2013 roku i jest to najlepsza ocena serii od tamtej pory. Ci, którzy spodziewali się odgrzewanego kotleta z ładniejszą wodą, wyszli mile zaskoczeni. To porządna przeróbka, nie tylko podbita rozdzielczość.
To o co ta cała awantura?
O to, że Ubisoft zostaje Ubisoftem i doczepił do gry sklep. "Wierny" remake kultowej pirackiej przygody dla jednego gracza wjeżdża z płatnymi skórkami i tygodniowymi wyzwaniami, a spora część graczy nie jest zachwycona kupowaniem kosmetyków w tytule, za który zapłacili pełną cenę. Zbiorowe westchnienie słychać chyba z kosmosu.
Jest jeszcze gorszy haczyk. Gracze zgłaszają błąd, który potrafi skasować godziny zapisu, czyli mniej więcej najgorsza rzecz, jaka może cię spotkać po piętnastu godzinach polowania na templariuszy po Karaibach. Ubisoft zapowiada łatkę. Może odpuść sobie ten maraton, dopóki nie wejdzie.
Dobra gra, fatalny moment
I tu boli najbardziej. Ubisoft Barcelona, jedno ze studiów odpowiedzialnych za Resynced, według doniesień zwolniło 51 osób mniej więcej w okolicach premiery. Rekord graczy, świetne recenzje i wypowiedzenia w tym samym tygodniu. Kiepsko to wygląda i przypomina, że hit na listach nie zawsze oznacza spokój o pracę dla tych, którzy go zrobili.
A jeśli masz PS5 Pro, to bierz właśnie tę wersję. Chodzi z ray tracingiem w stałych 60 klatkach, a woda w Black Flag chyba nigdy nie wyglądała tak dobrze. Wpłynięcie Jackdawem w sztorm o zachodzie słońca robi robotę do dziś.
No to jak, kuszący powrót czy kolejna przestroga spod znaku Ubisoftu? Wypływasz znowu, czy czekasz najpierw na łatkę do zapisów? Dajcie znać w komentarzach, chętnie poczytamy.