Black Ops 6 opuszcza Call of Duty HQ i staje się osobną grą
Dobra wiadomość dla każdego, kto przeklinał launcher Call of Duty: Black Ops 6 w końcu się od niego odczepia. Od dziś, 7 lipca, o 18:00 czasu polskiego strzelanka z 2024 roku opuszcza rozdmuchaną apkę Call of Duty HQ i staje się osobnym pobieraniem. Koniec z odpalaniem jednego gigantycznego instala tylko po to, żeby wskoczyć na kilka meczów w multi.
Jeśli grałeś w cokolwiek z ostatnich odsłon CoD-a, znasz ten ból. Wspólna apka miała trzymać wszystko pod jednym dachem, ale w praktyce zamieniła się w potwora pożerającego setki gigabajtów, przez którego samo włączenie gry było udręką. To, że Black Ops 6 się usamodzielnia, to dokładnie ta poprawka jakości życia, o którą gracze proszą od premiery.
Co się właściwie zmienia
Sprawa wygląda tak. Gdy aktualizacja wejdzie, pobierasz Black Ops 6 jako osobną aplikację i odpalasz ją bezpośrednio, bez pośrednika w postaci Call of Duty HQ. Stare pliki powiązane z trybami Black Ops 6 w głównym instalu zostaną usunięte automatycznie, więc powinieneś odzyskać kawał miejsca na dysku. Dla każdego, kto żongluje Warzone, Black Ops 7 i resztą na ciasnym SSD, samo to jest warte ściągnięcia.
To układa też grunt pod przyszłość. Modern Warfare 4 wychodzi w październiku i po premierze trafi do apki Call of Duty HQ, a nie ruszy jako osobny tytuł od pierwszego dnia. Potraktuj to więc jak sprzątanie domu przed przyjściem kolejnego dużego gościa.
Wielkie rewelacje? Raczej nie. Ale to takie porządki, które po cichu sprawiają, że z grą żyje się przyjemniej, i szczerze mówiąc dawno powinny były się pojawić. Czy siedzisz w Zombie, grindujesz rankingi, czy wpadasz tylko na okazjonalny mecz, mniej bałaganu i więcej miejsca to czysty zysk.
Cieszysz się, że Black Ops 6 w końcu jest osobnym bytem, czy jednak wolałeś mieć wszystko w jednej paczce? Napisz w komentarzach.
Źródło: Push Square, Insider Gaming.