Gears of War: Reloaded trafia do Game Pass 9 lipca
Piła łańcuchowa zamiast bagnetu i najbardziej ponura strzelanka zza osłony z czasów Xboksa 360 - już niedługo nie zapłacisz za nią ani grosza. Gears of War: Reloaded wchodzi do Xbox Game Pass 9 lipca, i tym razem nie chodzi tylko o abonentów planu Ultimate. Remaster ląduje też w planie Premium, więc dużo więcej osób w końcu pozna Marcusa Fenixa bez dopłacania do subskrypcji, którą i tak już ma.
Jeśli wypadłeś z obiegu: Reloaded to zbudowana od podstaw odświeżona wersja oryginału z 2006 roku, gry, która w zasadzie nauczyła całe pokolenie, co znaczy "kryj się albo giń". Pojawiła się w sierpniu 2025 roku i przyjęto ją całkiem ciepło (średnia na Metacritic w okolicach 79), a potem przez prawie rok była zamknięta w planach Ultimate i PC Game Pass. Teraz w końcu się otwiera.
Co konkretnie dostało lifting?
Sporo, szczerze mówiąc. Zasoby w 4K, odświeżone tekstury, oświetlenie, cienie i odbicia, do tego HDR i Dolby Vision, dźwięk w Dolby Atmos i do 120 klatek na sekundę w trybie wieloosobowym. Wczytywanie jest teraz niemal natychmiastowe, co robi różnicę, jeśli pamiętasz gapienie się w tamte oryginalne ekrany ładowania. Na PS5 działa nawet obsługa DualSense, choć akurat Game Pass to rzecz jasna sprawa Xboksa. Cała zawartość dodana po premierze też jest w komplecie, łącznie z bonusowym aktem kampanii i dodatkowymi mapami do sieci.
Który plan jest potrzebny?
Od 9 lipca gra jest dostępna wszędzie. Jeśli masz Game Pass Ultimate albo PC Game Pass, to już byłeś na tak, a teraz tytuł wpada też do biblioteki planu Premium. Nie masz jeszcze żadnej subskrypcji? Najprościej wejść przez karty subskrypcyjne.
Ale czemu akurat teraz?
Ten moment nie jest przypadkowy. Gears of War: E-Day, prequel cofający zegar do dnia, w którym wszystko poszło w diabły, ma wyjść 6 października 2026 roku. Reloaded to sposób Microsoftu na to, żeby wcisnąć wszystkim powtórkę przed premierą nowej części. Przejdź pierwszą walkę ludzkości o przetrwanie, a kilka miesięcy później wskocz w historię jej początków. Sprytnie, choć trochę wyrachowanie.
Od dawna planowałeś wrócić do tej, od której wszystko się zaczęło, albo wchodzisz w serię zupełnie na świeżo? Tak czy siak, 9 lipca to twoja wymówka. Która kampania Gears trzyma się dla ciebie najlepiej? Napisz w komentarzach.