Palworld 1.0 przyciąga blisko 500 tysięcy graczy na Steamie
Palworld zrzuciło łatkę wczesnego dostępu 10 lipca i Steam poczuł to od razu. Survival Pocketpair o łapaniu palów zebrał w dniu premiery 485 501 graczy grających jednocześnie, czyli najwięcej od szaleństwa ze stycznia 2024 roku.
Nie, to nie jest nowy rekord i nikt przy zdrowych zmysłach go nie oczekiwał. Debiut we wczesnym dostępie dobił wtedy do ponad 2,1 miliona graczy naraz, co do dziś daje trzecie miejsce w historii Steama. Ale ściągnięcie z powrotem prawie pół miliona ludzi dwa i pół roku po tym, jak moda niby przeminęła? To mówi sporo.
Co realnie daje wersja 1.0
Lista zmian jest tak długa, że spokojnie starczy na wieczór czytania. Nowy region, kolejna paczka palów, świeże punkty na mapie i nowe budowle, a do tego scenariusz końcowy, dzięki któremu całe to zbieranie ma wreszcie dokąd prowadzić. Recenzje graczy na Steamie od premiery aktualizacji trzymają się w okolicach 96 procent pozytywnych, a w komentarzach powtarza się jedno: ludzie, którzy odbili się od Palworlda w 2024 roku, wracają i tym razem zostają.
Czy to już koniec drogi?
Według Pocketpair nie. John Buckley, który odpowiada w studiu za wydawanie gry, mówi wprost: prace trwają dalej. Studzi jednak zapały tych, którzy liczą na przemianę w stylu No Man's Sky, bo silnik ma swoje granice. Wersji 2.0 nikt nie wyklucza. Nikt jej też nie obiecał, więc spokojnie z oczekiwaniami.
Tak czy inaczej te liczby są nieprzyzwoite jak na projekt, który pół internetu skreśliło jako mem o Pokemonach ze spluwami. Palworld ma już ponad 40 milionów graczy na PC, PS5, Xbox Series X|S i Xbox One, a wersja 1.0 to ta, po której ludzie będą tę grę naprawdę oceniać.
Wróciłeś na pełną premierę, czy w ogóle nie odchodziłeś? Napisz w komentarzach.