Wario Land trafia do Nintendo Switch Online w lipcu
Wario w końcu przepchnął się do Nintendo Switch Online i szczerze, najwyższy czas. 8 lipca Nintendo dorzuciło do usługi świeżą porcję klasyków z Game Boya i Game Boy Advance, a gwiazdą zestawu jest prawdziwa legenda: Wario Land: Super Mario Land 3, platformówka z 1994 roku, w której chciwy antybohater po raz pierwszy odsunął Mario na bok i dostał własną grę.
Jeśli nigdy w to nie grałeś, w skrócie wygląda to tak. To właśnie tutaj narodził się cały pomysł na Wario. Wolniej i ciężej niż u Mario, z naciskiem na taranowanie przeciwników barkiem, szukanie skarbów i zbieranie monet jak skąpiec, który dopiero co odkrył, że pieniądze dają władzę. I to nadal się broni. Mimo dziwnego tempa.
Co dokładnie doszło
Każdy, kto ma Nintendo Switch Online, dostaje trzy tytuły z Game Boya, a jest tu coś więcej niż sam Wario. Pełna lista:
Fortified Zone (1991), strzelanka z widokiem z góry, dużo bardziej bezlitosna, niż sugerują jej urocze grafiki. The Sword of Hope II (1992), RPG (gra fabularna) starej szkoły z widokiem z perspektywy bohatera, dla tych, co lubią menu i potwory po równo. No i Wario Land: Super Mario Land 3 (1994), czyli oczywisty numer jeden zestawu.
Płacisz trochę więcej? Posiadacze Nintendo Switch Online + Pakiet rozszerzeń dostają dodatkowo Dr. Mario & Puzzle League (2005) na Game Boy Advance, czyli dwie gry logiczne w jednym kartridzu i naprawdę wciągające połączenie. Gracze w Japonii mają jeszcze jeden smaczek: Tomato Adventure, kultowe RPG od studia AlphaDream, które swego czasu nigdy oficjalnie nie opuściło tego kraju.
Switch i Switch 2, bez kombinowania
Wszystko działa i na Switchu, i na Switchu 2, więc nie musisz mieć nowego sprzętu, żeby się za to zabrać. Ten sam abonament, ta sama biblioteka, po prostu kilka powodów więcej, żeby odpalić tę aplikację z grami retro, o której pewnie zapomniałeś, że masz ją na ekranie głównym.
To spokojny dodatek, jasne, ale dobry. Samo Wario Land wystarczy, żeby to włączyć, a retrofalka Nintendo po cichu robi się coraz lepsza z miesiąca na miesiąc. W które z nich naprawdę zagrasz i jaką perełkę z Game Boya chciałbyś jeszcze zobaczyć w usłudze? Napiszcie w komentarzach.
Źródło: Nintendo