John Carpenter's Toxic Commando to kooperacyjny shooter FPP osadzony w retrofuturystycznym świecie opanowanym przez zmutowane nieumarłe. Gracze wcielają się w najemników wyposażonych w specjalistyczne kamizelki, które przekształcają infekcję w moce przypisane do konkretnych klas, podczas gdy walczą z hordami w zadaniowych lokacjach. Doświadczenie czerpie z charakterystycznego stylu Johna Carpentera, a oryginalna ścieżka dźwiękowa powstała we współpracy reżysera z Codym Carpenterem, Danielem Daviesem, Fractal Edge Music oraz kompozytorami Saber Interactive. Ten mroczny, syntezatorowy soundtrack łączy pulsujące rytmy z napiętą atmosferą, podkreślając nieustającą presję przetrwania.
Rozgrywka
Podstawą rozgrywki jest eksploracja otwartych stref misji, w których pojawiają się poboczne cele, zbieranie zasobów oraz przemieszczanie się pojazdami po grząskim terenie wpływającym na prowadzenie i otwierającym nowe trasy. Strzelanie jest responsywne i daje wyraźną informację zwrotną, a broń zyskuje na sile dzięki ulepszeniom i opcjom personalizacji zmieniającym zarówno parametry, jak i wygląd. Do dyspozycji są cztery klasy: Strike skupia się na agresywnych szturmach, Medic zapewnia lecznicze aury i wsparcie, Operator wysyła drona bojowego, a Defender stawia osłony chroniące drużynę. Każda klasa posiada drzewko umiejętności z ponad trzydziestoma perkami do odblokowania, co zachęca do wielokrotnego przechodzenia kampanii. Misje zawierają sekwencje skryptowane, takie jak przenoszenie przedmiotów czy obrona pozycji, wymagające koordynacji z innymi graczami lub towarzyszami sterowanymi przez AI. Mechanika błota wpływa na poruszanie się, zamieniając zwykłe przejazdy w okazję do kreatywnego planowania trasy i taktyk konwojowych w trybie kooperacji.
Tryby gry
Gra oferuje kampanię złożoną z dziewięciu misji, rozpoczynającą się samouczkiem dla jednego gracza, po którym otwiera się pełna kooperacja. Misje mają strukturę rozgałęzioną i kilka poziomów trudności wpływających na liczbę przeciwników, ich agresję oraz nagrody. Wyższe poziomy trudności znacząco podnoszą wymagania, nagradzając opanowanie umiejętności klas i dobranie odpowiedniego ekwipunku. Głównym celem pozostaje ukończenie misji w starciu z falami zombie i specjalnymi wrogami, a każda lokacja kończy się intensywną obroną, w której gracze stawiają wieżyczki, pułapki i koordynują ogień, by przetrwać masowe ataki. Samodzielna gra jest możliwa dzięki trzem towarzyszom AI, choć projekt stawia przede wszystkim na współpracę. Poza kampanią i jej wariantami trudności nie ma osobnych trybów nieskończonych ani PvP.
Atmosfera i rozwój postaci
Udział Johna Carpentera wpływa zarówno na ton narracji, jak i warstwę audio, wprowadzając kampowe body horror oraz praktyczne efekty wizualne. Gracze zbierają łupy i walutę, by rozbudowywać arsenał i doskonalić buildy klas, co daje poczucie stałego postępu nawet po ukończeniu kampanii. Ścieżka dźwiękowa wkomponowuje się w rozgrywkę, wykorzystując neonowe warstwy syntezatorów do budowania napięcia zarówno podczas starć z hordami, jak i w spokojniejszych momentach eksploracji. Środowiska łączą postapokaliptyczne ruiny z pionowymi elementami terenu i fragmentami jazdy pojazdami, które urozmaicają rytm strzelania.
Czy warto zagrać?
John Carpenter's Toxic Commando oferuje spójne doświadczenie kooperacyjne skierowane do fanów shooterów horde'owych ceniących dopracowaną mechanikę strzelania i rozbudowaną personalizację klas. Kampania zapewnia około dziesięciu godzin rozgrywki przy pierwszym przejściu, a cztery poziomy trudności oraz głęboki system rozwoju znacząco wydłużają czas powrotów - szczególnie w grupie. Recenzje chwalą satysfakcjonujący loop bojowy i integrację pojazdów, jednocześnie wskazując, że struktura misji może wydawać się powtarzalna bez znajomych. Tytuł przypadnie do gustu miłośnikom podobnych produkcji, którzy stawiają na dopracowaną mechanikę zamiast rozbudowanego endgame'u. Gra zadebiutowała w marcu 2026 roku i nadal otrzymuje wsparcie na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S z włączoną grą cross-play.