Jerry to jednoosobowa gra VR z gatunku survival horror, której akcja rozgrywa się w opuszczonej szkole Freedom Valley. Gracz porusza się po ciemnych salach i korytarzach, unikając animatroników, które reagują na ruch, dźwięk i interakcję. Doświadczenie stawia na fizyczną obecność dzięki śledzeniu ruchu w skali pomieszczenia oraz sterowaniu ruchem na PC przez SteamVR - obsługiwane są gogle Meta Quest 2 i 3 z Linkiem, Valve Index, HTC Vive oraz Windows Mixed Reality.
Rozgrywka
Podstawą rozgrywki jest ostrożne eksplorowanie losowo zmieniającego się budynku szkoły. Gracz trzyma w VR latarkę, którą oświetla drogę, przeszukuje biurka i szafki w poszukiwaniu kluczy oraz wskazówek, a także rozwiązuje zagadki środowiskowe otwierające drogę ucieczki lub ujawniające ukryte dowody. Kluczową rolę odgrywa dźwięk przestrzenny - kroki, zgrzyty i mechaniczne odgłosy ostrzegają przed zbliżającym się zagrożeniem. Gdy animatroniki wykryją zakłócenia, takie jak przesunięty przedmiot czy głośna akcja, konieczne staje się chowanie za meblami lub wychylanie się zza rogów. Swobodne poruszanie się w skali pomieszczenia pozwala na naturalne kucanie, wychylanie się i obracanie, a w opcjach komfortu dostępne są teleportacja, skokowe obracanie, efekt winiety oraz tryb siedzącej gry, ograniczające dyskomfort związany z ruchem.
Każda sesja jest inna, ponieważ układ pomieszczeń, położenie przedmiotów i dostępne ścieżki zmieniają się między podejściami. Dzięki temu gracz nie może polegać na zapamiętanych trasach i musi na bieżąco dostosowywać się do nowego rozkładu. Cztery animatroniki działają według odrębnych schematów AI, co wymaga stosowania różnych taktyk uników - od zachowywania dystansu po korzystanie z osłon. Zagadki wplecione są w mechanikę przetrwania i często wymagają uważnej obserwacji otoczenia bez zwracania na siebie uwagi.
Tryby gry
Jerry to wyłącznie jednoosobowe doświadczenie survivalowe - nie potwierdzono żadnych trybów wieloosobowych ani rywalizacyjnych. Gracz wielokrotnie wraca do szkoły, testując różne strategie wobec zmieniających się zagrożeń i układów pomieszczeń. Wartość regrywalności wynika z dynamicznych zmian, które sprawiają, że żadne dwa podejścia nie przebiegają identycznie, zachęcając do eksperymentowania z miejscami ukrycia, rozwiązaniami zagadek i sposobami omijania animatroników. Celem pozostaje dotrwanie do rana i wydostanie się jedną z kilku możliwych dróg ucieczki przy jednoczesnym zarządzaniu zasobami i czujnością.
Animatroniki
Jerry to główny prześladowca - wycofany z użytku maskotka o nieprzewidywalnym zachowaniu, reagująca bezpośrednio na działania gracza. Trzy kolejne animatroniki dołączają do pościgu, każda z unikalnym sposobem poruszania się i wykrywania, wymagającym odrębnej reakcji. Jeden polega na sile i bezpośredniej konfrontacji, drugi stosuje bardziej skradające się podejście, a czwarty łamie utarte schematy. Ich wspólna obecność buduje wielowarstwowe napięcie, w którym radzenie sobie z jednym zagrożeniem może narazić gracza na pozostałe.
Czy warto zagrać?
Jerry kierowany jest do fanów horroru VR, którzy cenią fizyczną interakcję i adaptacyjne wyzwania bardziej niż liniowe sekwencje. Nacisk na świadomość przestrzenną, wskazówki dźwiękowe i losowe układy pomieszczeń przypadnie do gustu osobom tolerującym narastające napięcie i gotowym zmieniać styl gry w kolejnych próbach. Jako tytuł planowany na 2026 rok, bez dostępnych jeszcze recenzji, jego odbiór zależy od indywidualnej odporności na intensywne elementy grozy oraz specyfikę sterowania VR. Osoby szukające skoncentrowanego, jednoosobowego doświadczenia z unikalnymi zachowaniami animatroników i różnorodnością środowisk mogą uznać je za trafiające w ich oczekiwania, gdy gra trafi na rynek.