FAT HOBO: Hobocop Saves Christmas to darmowa indie'owa RPG osadzona w postradzieckim świecie. Gracz wciela się w wulgarnego homelessa, który musi oczyścić swoje imię po tym, jak Mikołaj zostaje rozjechany. Fabuła śledzi Hobocopa i jego partnera - pachołek drogowy o imieniu Mikołaj II - podczas śledztwa w ruinach dawnego Związku Radzieckiego.
Rozgrywka
Podstawę stanowi eksploracja połączona z turowymi walkami. Przemierzając lokacje, gracz znajduje porzucone przedmioty, które służą zarówno jako broń, jak i narzędzia. Deski, kieliszki wódki czy pistolet stają się częścią systemu inspirowanego starciami z jRPG-ów. W każdej potyczce trzeba mądrze gospodarować dostępnymi zasobami - nie ma tu klasycznego systemu poziomów ani drzewek umiejętności.
Oprawa graficzna łączy elementy 2D i 3D z kolażowymi projektami postaci, celowo podkreślając niedoskonałość. Taki styl podkreśla komediowy charakter gry, jednocześnie skupiając uwagę na dziwnych, zaniedbanych lokacjach inspirowanych realiami postsowieckimi. Dialogi i interakcje odzwierciedlają rubaszny charakter bohatera i wpływają na przebieg śledztwa.
Tryby gry
Cała przygoda jest przeznaczona wyłącznie dla jednego gracza - nie ma trybów wieloosobowych ani kooperacji. Postęp odbywa się liniowo, choć gracz może zbaczać z głównej ścieżki, by odkrywać poboczne lokacje i staczać walki związane z centralną intrygą. Struktura zachęca do powtórek, by wypróbować różne kombinacje przedmiotów w walce, a nie do odkrywania alternatywnych zakończeń.
Oprawa i klimat
Zarówno grafika, jak i teksty celowo prezentują się surowo. Postacie wyglądają, jakby złożono je z przypadkowych części, a otoczenie łączy typowy postsowiecki rozpad z absurdalnymi elementami świątecznymi. Ton pozostaje bezczelny - pełen wulgaryzmów i czarnego humoru, które otaczają historię o wrobionym homelessie i zamordowanym Mikołaju.
Prace nad grą trwają, a regularne aktualizacje pojawiają się w kanałach społecznościowych. Dostępna jest już wersja demo, pozwalająca sprawdzić system walki i eksploracji przed premierą zaplanowaną na listopad 2026.
Czy warto zagrać?
FAT HOBO przypadnie do gustu fanom krótkich, nietypowych indie'owych RPG-ów opartych na turowym zarządzaniu zasobami i niekonwencjonalnym humorze. Walka nagradza eksperymentowanie z codziennymi przedmiotami, a fabuła oferuje zwięzłą zagadkę w sosie postsowieckiej parodii. Osoby szukające dopracowanych produkcji AAA lub rozbudowanych funkcji multiplayer nie znajdą tu wiele dla siebie. Demo dobrze oddaje zamysł twórców, a pełna wersja rozwinie te same mechaniki bez wprowadzania nowych gatunków czy trybów. Jeśli koncepcja homelessa-detektywa u boku pachołka drogowego brzmi interesująco, gra stanowi zwartą, niewymagającą alternatywę dla mainstreamowych RPG-ów.