Little Nightmares III przechodzi się w jeden długi wieczór i chyba właśnie dlatego tyle osób szuka potem czegoś w tym samym klimacie. Trzecia odsłona trafiła do sklepów 10 października 2025 roku, a zrobiło ją studio Supermassive Games, znane wcześniej z Until Dawn. Wcielamy się w Low i Alone, kampania zamyka się w okolicach sześciu godzin, a pierwszego dnia na Steamie pozytywnych było raptem 52 procent z niespełna dwóch tysięcy opinii. Zebraliśmy dziesięć gier, które łapią to samo uczucie małego bohatera w ogromnym i nieprzyjaznym świecie. Kolejność nie jest przypadkowa, u góry siedzą tytuły najbliższe oryginałowi. Stan na sierpień 2026.
Jeśli macie czas tylko na jedną pozycję z tej listy - REANIMAL. Zrobiło je studio Tarsier, czyli ekipa odpowiedzialna za dwie pierwsze części Little Nightmares. Premiera wypadła 13 lutego 2026 roku, a brat i siostra szukają zaginionych przyjaciół na wyspie. Świat wyszedł z płaskiego bocznego widoku w pełne trzy wymiary, a wspólna gra działa też na jednej kanapie, czego w trzecich Little Nightmares po prostu nie ma. Zaraz po premierze siedziało w tym na Steamie ponad 24 tysiące osób naraz.
Dla nas nadal szczyt serii. W Little Nightmares II prowadzimy Mono w papierowej torbie na głowie, a Six towarzyszy nam jako postać sterowana przez komputer, więc żadnej wspólnej gry tu nie uświadczycie. Za to nauczycielka o rozciągliwej szyi i myśliwy ze strzelbą to najlepiej zapamiętane sceny w całym cyklu. Fabuła to jakieś pięć godzin, z sekretami osiem albo dziewięć. Wydane przez studio Tarsier w 2021 roku.
Tu wszystko się zaczęło. Little Nightmares z 2017 roku posadziło nas w żółtym płaszczyku Six i kazało uciekać z zatopionego statku pełnego opasłych kucharzy oraz gości, którzy zjedliby wszystko, co się rusza. Cztery godziny, może siedem ze wszystkimi znajdźkami. Grafika się zestarzała, ale pomysł, żeby zamiast walki dać nam bieganie, chowanie się i głód, trzyma do dziś.
Ani jednego słowa dialogu, ani jednej linijki tekstu, a i tak wszystko jest zrozumiałe. INSIDE od studia Playdead prowadzi chłopca przez laboratoria, w których ludzi traktuje się jak sprzęt, i kończy sceną, o której gracze kłócą się do dziś. Cztery godziny na pierwsze przejście, blisko siedem, jeśli szukacie ukrytych pokoi. W gablocie stoi ponad sto nagród, w tym trzy statuetki BAFTA i wyróżnienie dla najlepszej gry niezależnej na gali The Game Awards.
Czarno-biały, ziarnisty i starszy od całej reszty tego zestawienia. LIMBO wyszło w 2010 roku i to od niego zaczęła się moda na smutne platformówki z małym bohaterem. Chłopiec szuka siostry, my rozwiązujemy zagadki metodą prób i błędów, a projektanci ze studia Playdead z góry założyli, że najpierw zginiemy, a dopiero potem zrozumiemy, o co chodziło. Trzy, cztery godziny i po sprawie. Pająk z pierwszego rozdziału śni się ludziom do dziś.
Obcy zjawiają się nad domem, rodzina rozbiega się w panice i przez resztę gry próbujemy ją z powrotem pozbierać. Somerville zrobiło studio Jumpship, które założył Dino Patti, współzałożyciel Playdead, razem z filmowym animatorem Chrisem Olsenem. Wyszło w listopadzie 2022 roku, trwa jakieś trzy i pół godziny i wygląda przepięknie, choć sterowanie potrafi zirytować, a recenzje były mieszane. Klimat rekompensuje potknięcia, bo mało która gra tak dobrze pokazuje koniec świata widziany z podwórka.
Skandynawskie baśnie w wersji, której nie czyta się dzieciom na dobranoc. W Bramble: The Mountain King mały Olle rusza po porwaną siostrę, a po drodze spotyka trolle i inne stwory wyjęte prosto z nordyckich podań, tyle że pokazane bez taryfy ulgowej. Studio Dimfrost wydało to w 2023 roku, na przejście idzie od czterech do sześciu godzin. Najlepiej wypadają dźwięk i opowieść, najsłabiej walki z bossami, które za każdym razem sprowadzają się do tego samego schematu.
Najjaśniejsza gra w tym towarzystwie. Planet of Lana od studia Wishfully to pięć godzin wędrówki tytułowej dziewczynki i kociego stworka o imieniu Mui, który odciąga wrogów i przejmuje kontrolę nad maszynami. Ręcznie malowane tła wyglądają jak kadr z filmu Studia Ghibli. Gra od pierwszego dnia siedzi w abonamencie Xbox Game Pass, a 5 marca 2026 roku doczekała się kontynuacji, czyli Planet of Lana II, z 93 procentami pozytywnych opinii na Steamie.
Miasto zwierząt podzielone na kasty, a my prowadzimy dziewczynkę o wronim łbie przez wszystkie jego piętra, od najjaśniejszych po te, o których lepiej nie myśleć. White Shadows od studia Monokel to dwie, może trzy godziny, czyli najkrótsza rzecz na tej liście. Ruch bohaterki jest tak samo ociężały jak w LIMBO, a przesłanie serwowane bez żadnej subtelności, więc opinie są mocno podzielone. Warstwa graficzna broni się jednak sama.
Cała ta gra została najpierw ulepiona z prawdziwej gliny, a dopiero potem zeskanowana do komputera, więc każda postać ma na sobie odciski palców twórców. The Midnight Walk wyszło 8 maja 2025 roku, zrobili je ludzie odpowiedzialni wcześniej za Lost in Random, oglądamy świat z perspektywy pierwszej osoby i towarzyszy nam mała latarnia o imieniu Potboy. Gramy normalnie na ekranie albo w goglach, a wędrówka zajmuje jakieś pięć godzin. Ciepłe i przygnębiające naraz.
To nasza dziesiątka, ale całą listę znajdziecie na podstronie gier podobnych do Little Nightmares III. Graliście w coś, czego tu zabrakło? Dajcie znać w komentarzach, bo takie zestawienia aktualizujemy regularnie.