Sezon 11 The Finals właśnie ruszył, a tym razem Embark wysyła nas w kosmos. Galaxy Masters wystartował 9 lipca razem z aktualizacją 1.000.147. Jeśli od premiery grindujesz cashouty, znasz już schemat: nowa mapa, spore zmiany balansu i świeża wspinaczka w rankingu.
Przejrzeliśmy patch notes, więc masz od razu to, co najważniejsze.
Gwiazdą aktualizacji jest Galaxy Estates, mapa stworzona przez COMETA, osadzona wewnątrz gigantycznej kosmicznej stacji. Wyobraź sobie ciche podmiejskie uliczki i eleganckie wille w stylu mid-century, zawieszone nad krzywizną kolonii gdzieś na orbicie. Na zrzutach wygląda przepięknie, ale prawdziwą różnicę robi tempo. Arenę naszpikowano tunelami przyspieszającymi (Speed Tunnels), które błyskawicznie przerzucają drużyny między strefami, więc rotacje powinny być szybsze niż na czymkolwiek do tej pory. Lubisz chaotyczne wbijanie się w cudze walki? Ta mapa jest dla ciebie.
To najważniejsza zmiana. Embark przebudował walkę wręcz od podstaw: prawdziwy wyskok do ataku (lunge), osobny celownik do broni białej, system wytrzymałości, trafienia precyzyjne i garść poprawek broni. Chodzi o to, żeby dało się reagować, więc oberwanie mieczem od Heavy'ego ma być mniej loterią, a bardziej czymś, co widzisz nadchodzące. Jak to wyjdzie w praniu, przekonamy się, gdy dorwą się do tego najlepsi, ale na papierze to poprawka, na którą czekaliśmy od dawna.
Nie licz na nowe bronie ani specjalizacje w tym sezonie. Zamiast tego Embark postawił na balans. Największa zmiana dotyczy wieżyczki APS: jej odnawianie nie leci już, kiedy jest rozstawiona, choć w zamian dostała kilka wzmocnień. Reszta to zwykła fala małych nerfów i buffów, która przetasuje metę.
Nowość tego sezonu to osobiste premie za skuteczność. Zagraj dobrze w meczu, a dostaniesz dodatkowe punkty rankingowe, skalowane z twoją oceną za grę oraz aktualną rangą. Doszedł też nowy system wprowadzający nowych graczy, żeby nie wrzucać ich od razu do maszynki do mięsa. Drobiazg, ale mądry w grze, która żyje liczbą graczy.
Sezon 11 jest już dostępny, więc odpalaj i leccie po pierwszą wygraną. Gracie w tym sezonie Heavym czy Lightem? Nowa walka wręcz to hit czy kit? Dajcie znać w komentarzach.